Zdjęcia na lekcji – przedmioty codziennego użytku

…czyli Pictures in the lesson vol. 3

It’s a truth universally acknowledged – zdjęcia i obrazki są niezastąpione na lekcji języka obcego. Staram się dowieść prawdy tego stwierdzenia, czego skutki możecie zobaczyć w poprzednich wpisach z serii tu oraz tu. Dziś pokażę uniwersalność zdjęć na przykładach zaczerpniętych ze strony Bored Panda.

Zdjęcia przedstawiają przedmioty codziennego użytku, które zostały odpowiednio “ucharakteryzowane” tak, aby przypominały postacie wykonujące różne czynności. Do czego możemy ich użyć?

1. Nazwy przedmiotów, czyli nauczanie słówek przez to, co niezwykłe, śmieszne i angażujące.

Nierzadko spotykaną bolączką wśród uczniów jest brak znajomości nazw rzeczy z ich otoczenia. Każdy wie, jak powiedzieć drzwi, ale klamka to już większe wyzwanie. Nie stanowi problemu powiedzieć, jak jest filiżanka po angielsku, ale za to kubek wielu osobom może przysporzyć sporych trudności. Ćwiczenie oparte na proponowanych przeze mnie zdjęciach może być punktem wyjściowym do lekcji na temat słownictwa dotyczącego tego typu przedmiotów. Fajnym follow-upem może tu być zadanie uczniom pracy domowej, żeby na następne zajęcia zrobili zdjęcia np. pięciu takim rzeczom i podpisali je po angielsku za pomocą post-it notes. Poprzez takie zaangażowanie na pewno lepiej zapamiętają te słówka, niż gdyby były one po prostu przedstawione w książce.

2. Podawanie definicji, czyli nie znam słówka, ale przetrwam.

Wszystko pięknie, ale trzeba zastanowić się, czy naszym uczniom słówka takie jak axe czy folding rule będę naprawdę przydatne oraz czy uda im się je zapamiętać? Sądzę, że z niektórymi uczniami możemy użyć tych przykładów nie tyle po to, żeby nauczyć podanego słownictwa, ale bardziej żeby pozwolić im opanować umiejętność definiowania nieznanych wyrazów oraz wytłumaczyć, że nawet nie znając słówka można zgrabnie wybrnąć z sytuacji. To bardzo istotna sprawność, ponieważ nie oszukujmy się – nikt z nas nie jest chodzącym słownikiem i nie jest w stanie znać wszystkich słów. W takich przypadkach najlepiej uciec się właśnie do podania definicji.

Niech to również będzie mała przestroga dla nas – nauczycieli. Nie sztuką jest bezrefleksyjne zaprezentowanie dziesiątek słów z unitu. Trudniejszym zadaniem jest dokonanie selekcji i odpowiedzenie sobie na pytanie: czy uczniowie zdołają zapamiętać te słówka na dłużej, niż do sprawdzianu? Czy potrafią odpowiednio użyć ich w kontekście? I chyba najważniejsze: czy te słówka są w ogóle przydatne? Wiem, że nie zawsze mamy możliwość podejmowania takich decyzji, ale według mnie warto być tego świadomym i w miarę możliwości trzymać się zasady, że less is more 🙂

3. Gramatyka. Gramatyka jest wszędzie, więc niech będzie i tu 😉

Zdjęcia można wykorzystać do przećwiczenia gramatyki. Jak? Wyjaśniam to w pierwszym wpisie z serii. Tym razem dodatkowo możemy poćwiczyć strukturę look like + noun + gerund – moje pomysły załączam pod koniec tego posta.

4. Storytelling, czyli speaking na pierwszym miejscu.

Postaci przedstawione na zdjęciach są dość nietypowe, co bardzo ładnie może posłużyć nam do przeprowadzenia ćwiczenia na storytelling. Możemy na przykład podać uczniom zdania, od których ich historie muszą się zaczynać albo na które mają się kończyć i dobrać jedną postać. And then, let your imagination run wild! 😀

Jak zwykle na Quizlet czeka na Was słownictwo do pre-teachingu 🙂

Have fun! 🙂

Kasia

Everyday Objects Turned Into Playful Characters

Everyday Objects Turned Into Playful Characters ppt

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *